Chciałam być Edytą G.

Początkowo chciałabym być Edytą Górniak, później pielęgniarką, później lekarzem, później sprzedawcą, później weterynarzem, później chciałam, żeby mój młodszy brat się wyprowadził z pokoju, a najlepiej z domu (wyjątkową fotografią była ta, na której mój roczny brat trzyma walizkę, na pytanie, czemu tak lubię to zdjęcie odpowiadałam „Bo Maciek się wyprowadza”). To nie jest tak, że go nie kochałam, po prostu psucie moich zabawek było jego ulubioną czynnością. A, później chciałam pracować w aptece, ale najbardziej na świecie chciałam być nauczycielką. Miałam prawdziwy dziennik i w ogóle, zmuszałam mojego brata, żeby był moim uczniem i przekazywałam mu wiedzę na temat bogów starożytnego Egiptu. Udawanie nauczycielki wyszło mi na dobre, nauczyłam się po krótce historii Stanów Zjednoczonych Ameryki, nawet lepiej wchodziły mi słówka na niemiecki. Niestety moi zmyśleni wychowankowie byli głąbami. Mieli jedynki od góry do dołu. Chyba nie umiałam przekazać im swojej wiedzy.

W czasach licealnych napaliłam się na prawo. Nie umiem powiedzieć, czy to, że nie miałam żadnej alternatywy było dobre. Jedno jest pewne, przed maturą nie uczyłam się za wiele, a ogólna wiedza raczej nie wystarcza.

Teraz studiuję francuski, staram się, nie zawsze wychodzi. Boję się trochę o przyszłość, boję się o sesję, o Erasmusa, nie mogę doczekać się Londynu. Strach mnie trochę paraliżuje. ALE.

Małe dzieci mogą być kim chcą, duże dzieci już muszą wiedzieć. Ja nadal nie wiem, to znaczy, że jestem mała? Nie, to znaczy, że nadal rosnę, ale jestem na tyle duża, że radzę sobie sama. Nie potrafiłabym nie zadzwonić do rodziców, chociaż raz na dwa dni. Nie umiałabym zrezygnować z powrotu do domu, jeśli miałabym okazję. Brak wkurzania Maćka byłby zauważalny natychmiast.

Dzisiaj jest Dzień Dziecka. Idę po wino.

Reklamy

2 Comments

  1. Generalnie w życiu trzeba uważać jakie ma się marzenia. Gdy byłem mały bardzo chciałem być radiowcem. Potem gdzieś to się ulotniło, bo po drodze były inne pasje i zainteresowania. Wszystko wróciło w najmniej oczekwianym momencie. Widocznie tak musi być ;)
    Pozdrawiam!

    Lubię to

    1. Pawle!

      Widocznie tak musi być;) To byłoby nudne, gdybyśmy wiedzieli co/gdzie będziemy za te kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt(?) lat ;)

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s