Długie momenty myślenia

Dobra, na razie cofam tę nogę, którą jestem w Paryżu. Obiema jestem tutaj. Nie sprawdzam gdzie będę miała wydział, gdzie mieszkanie, co zobaczę, kogo poznam i jak pięknie będzie. Nie myślę o tym. Myślę o niemyśleniu (jeny).

Moim problemem, zawsze było to, że za bardzo wybiegam w przyszłość. Jestem zapeszaczem. Ogromnym. Dzieliłam już stypendium, którego nie miałam. Wyobrażałam sobie pracę w Londynie, której nie dostałam. Czekałam na kota, który nigdy się nie odnalazł.

Miałam koszulę, którą uwielbiałam. Sprawdziłam jak ją prać, ale nie chciało mi się robić tego ręcznie. Uprałam w pralce, bo chciałam szybko,  a ona się skurczyła. Teraz tylko mogę żałować, że nie uprałam jej delikatnie.

Wieża zza drzew. Na razie taką ją widzę.

Zdjęcie Marty.

Reklamy

2 thoughts on “Długie momenty myślenia

  1. bibibibibibibbibibibiibibibi 8 czerwca 2015 — 00:30

    ze swojej strony dodam ubrania typu „dobra, wezmę, bo schudne!” :D

    Polubienie

  2. prawda jest taka, że nie ma co za dużo myśleć, bo life always gets in the way. a potem tylko nerwy człowiekowi się psują, że nie jest tak, jak miało być. nie warto. swoją drogą za łatwe, a czasem i za nudne życie by było, gdyby wszystko szło tak, jak sobie wymyśliliśmy.

    dziękuję za wykorzystanie mojego zdjęcia. co za wspomnienia!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close