Nigdy nie jest tak samo

Lubię zmieniać otoczenie. Od czasu do czasu. Cieszę się na każdy wyjazd, ale jutrzejszego bardzo się boję.

Już jakiś czas bycie daleko od domu nie sprawia mi problemu, nawet jeśli tęsknię staram sobie znaleźć jakieś zajęcie. Oglądam dużo filmów, zaczynam nowy serial, czytam książkę, nawet prasuję. Rok temu po raz pierwszy opuszczałam dom na tak długo. Myślałam, że będę płakać codziennie, nie będę mogła myśleć o niczym innym. Przez pierwsze 6 tygodni było cudownie, ale ostatnie dziesięć dni zamieniło się w niezbyt przyjemny czas. Cieszę się, że trafiłam na moją host rodzinę, na takich cudownych ludzi. Nie wiem jakby wyglądał ten czas, gdybym trafiła na kogoś, dla kogo byłabym tylko pracownikiem, a nie mini członkiem rodziny.

Żegnanie się z bliskimi też nie sprawia mi problemu, jeśli wiem, że po powrocie znowu ich zobaczę. Pożegnałam się z inaczej niż zwykle. Kilka dni przed moim powrotem mój dziadek zmarł. Nie wróciłam wcześniej. Nie zrozumcie mnie źle. Tak musiało się stać.

Teraz jest inaczej. Nie potrafię zostawić tego wszystkiego. Codziennie będzie za mną chodzić przeświadczenie, że coś może się stać. Nie można tak. Moja obecność nic nie zmieni, nieobecność tym bardziej. Każdy z nas jest osobną jednostką, która musi ułożyć sobie życie. Nie mówię tutaj o kompletnym zapatrzeniu w siebie samego, ale nie oszukujmy się, każdy z nas ma w sobie coś z egoisty.

Na końcu chciałabym powiedzieć, że mimo obaw cholernie cieszę się na ten wyjazd. Po raz kolejny doda mi odwagi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s