Nie mów mi w czym mam pisać

Patrząc się na piórnik dziewięciolatki ogarnia mnie niepokój. Dlaczego ona ma mniej zakreślaczy i cienkopisów niż ja?

Życie bez piórnika to nie życie. No bo kto wie, może to jest akurat ten dzień, kiedy będę potrzebować kilku odcieni zielonego? Co roku ta sama śpiewka: „Po co Ci nowy piórnik?”. Nawet teraz.

Potrafię się ubrać i iść do sklepu tylko dlatego, że nie mam samoprzylepnych karteczek. Co z tego, że pada? Dla indeksów zrobię dużo.

Mój żywot nie ma sensu bez zakreślaczy. Używam ich do wszystkiego. Kiedy jakiś jest na wyczerpaniu, to prawie jak koniec świata. Nie uznaję zakreślaczy innych niż jedna firma, no chyba, że inna ma naprawdę super ekstra kolor, którego nie ma ta pierwsza. Kiedy ktoś pyta się mnie o kolor, zawsze go mam. W tym momencie posiadam nawet dwa tony fioletowego.

Zeszyty, notesy. Zeszyty do szkoły zawsze kupowała mi Babcia. To był, bez żartów, jeden z fajniejszych momentów wakacji. Zawsze robiłyśmy to na początku, czego ciągle żałowałam, bo już wszystko kupione, wymacane, podpisane, a co robić przez resztę wakacji?

Kilka tygodniu temu wydałam bardzo dużo na notes, ale wiecie co? Nie żałuję. To jest najpiękniejszy notes świata. Przecież widziałam go w internecie już w lutym, nie mogłam przepuścić takiej okazji, prawda?

Długopis bez skuwki to jak nie długopis. A długopisami ze złamanym dzyndzelkiem po prostu gardzę.
Moja miłość do artykułów papierniczych jest prawie jak obsesja. Tak, wiem. To już jest obsesja.

Jutro pierwszy września. Gotowi?

Reklamy

3 thoughts on “Nie mów mi w czym mam pisać

  1. Biberona Balerona 1 września 2015 — 00:03

    Nie do końca tacy gotowi, bo nie mam od kogo pożyczyć zakreślaczy. :( niby se kupiłam, ale nie mają fajnego czerwonego, ani tego seledynowego, o fiolecie nie wspomnę….

    Polubienie

  2. Kasia! Doskonale Cię rozumiem! Te niezliczone godziny spędzone na wyborze odpowiedniego wzoru! I te życiowe wybory – na kółeczku czy zszywany… Nawet nie będę zaczynać tematu długopisów, zakreślaczy i karteczek samoprzylepnych…

    Polubienie

  3. ja wydalam 120 zł na kalendarz który zawsze chcialam. Nie zaluje!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close