Patriotyzm pojawia się w czerwcu

Myślę, że jak nie poruszę tego tematu, to poczuję się głupio, że nie jestem prawdziwą Polką. No w sumie…ale o tym kiedy indziej. Chociaż właściwie, nigdy bym nie pomyślała, że spotka mnie ten zacny zaszczyt i moimi palcami stukającymi w klawiaturę będzie sterował taki mózg, działające (o dziwo) trybiki, które skierują moje pisanie na temat piłki nożnej.

No więc stało się. Nie ma wyjścia.

Nie wiem, czy wstyd się przyznać, czy może nie. Był taki czas, kiedy do swojego nazwiska dopisywało się inne, na przykład Boruc. Nie pytajcie. Mój typ znacząco uległ zmianie. Co zrobić. Tak było i już. Babcia co jakiś czas pyta, czy ja nadal tak tego Boruca kocham. Odpowiadam, że to przecież było 9 lat temu, jak najfajniejsze piosenki Rihanny.

Teraz wiecie. Tylko Piszczek. Sesja trwa, a klaty w Google Grafika kiedyś się skończą.

Oprócz ciągnącej się sesji, oprócz czekania na wystawienie ocen w szkole, co dwa lata o tej porze roku pojawiają się Mistrzostwa. Nieważne, czy Europy, czy Świata. Mistrzostwa w piłce nożnej to lato. To siadanie przed telewizorem, to wykrzykiwanie słów, o których nie miałaś pojęcia. Kobieto. Wiedz, że w każdym meczu jest spalony. Któraś drużyna zawsze ma więcej sytuacji bramkowych, któraś z nich zawsze miała piłkę trochę dłużej. A my, Polacy, jesteśmy dobrzy w stałych elementach gry.

Siedzisz przed telewizorem, za oknem gorąco, ale wieczór sprawia, że powietrze staje się rześkie.

Będąc w Berlinie oglądałyśmy z koleżanką półfinał Brazylia-Niemcy w jakiejś bramie, na fajnym podwórzu z jednym telewizorem na sto osób, popijając przy tym bardzo ochoczo dobre niemieckie piwo. Byłyśmy za Niemcami, tak w razie czego.

Mam wrażenie, że nigdy nie będziemy większymi patriotami, niż w czasie mistrzostw. NIGDY. Polityka? Nie. Uchodźcy? Nie. Chopin? Skłodowska-Curie? Nie ma takiej opcji.

Nawet jeśli teraz jesteśmy jacyś tacy…dobrzy? Może nawet stanie się coś, czego nikt nie chce powiedzieć na głos! Może wyjdziemy z tego co zaczyna się na G, a kończy na RUPY. Może.

Meritum. Meritum. Znowu odpływam. No więc, mecz to lato. Mistrzostwa to rześkie powietrze, nawet nie piwo. To taka nadzieja, która siedzi w nas wszystkich.

________

Podobało Ci się chociaż trochę? Zapraszam na Facebooka

 

Reklamy

1 Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s